26-latek, który brał udział w śmiertelnym wypadku w Syryni, usłyszał zarzut i trafił do aresztu. Chodzi o zdarzenie z 13 października 2026, w którym zginęła 22-letnia pasażerka Opla.
Z ustaleń śledczych wynika, że kierowca Opla nie zatrzymał się przed znakiem Stop i wjechał na skrzyżowanie, gdzie zderzył się z prawidłowo jadącą Toyotą. Po wypadku został zatrzymany, a do badań pobrano mu krew.
Opinia toksykologiczna wykazała obecność narkotyków w organizmie mężczyzny. Według biegłego ich poziom był porównywalny ze stanem nietrzeźwości. W efekcie 26-latek odpowiada za doprowadzenie do wypadku ze skutkiem śmiertelnym podczas jazdy po substancjach psychotropowych.
Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim zastosował wobec niego 3-miesięczny areszt. Śledztwo prowadzi tamtejsza prokuratura. Za ten czyn grozi do 20 lat więzienia.
źródło: Wiadomości Policja Śląska
