Pośrodku Gliwic, przy ulicy Tarnogórskiej, wznosi się 111-metrowa drewniana wieża, która nie ma sobie równych w Europie. Radiostacja Gliwice to nie tylko zabytek techniki z lat 30. XX wieku, ale też miejsce, które na zawsze wpisało się w historię jako symbol rozpoczęcia II wojny światowej. Dziś działa tu oddział Muzeum w Gliwicach, gdzie można zobaczyć oryginalną aparaturę radiową i poznać fascynującą historię tego miejsca.

To jedna z tych atrakcji, które łączą w sobie wartość historyczną z prawdziwą osobliwością techniczną.

Drewniana wieża, która przetrwała prawie 90 lat

Kiedy w 1935 roku niemiecka firma Lorenz zbudowała tę wieżę, nikt pewnie nie przypuszczał, że przetrwa ona niemal wiek. Konstrukcja ma 111 metrów wysokości i składa się wyłącznie z belek modrzewia syberyjskiego połączonych 16 tysiącami mosiężnych śrub. Żadnego gwoździa, żadnej stali w głównej strukturze.

Modrzew wybrano nieprzypadkowo – to jedno z najbardziej odpornych drewn na szkodniki i wilgoć. Belki dodatkowo zaimpregnowano, co pozwoliło wieży przetrwać dekady śląskiej pogody. W 2023 roku zakończono ostatnie prace konserwacyjne, więc konstrukcja jest w zaskakująco dobrym stanie.

Wieczorami wieża robi jeszcze większe wrażenie. Oświetlają ją osiem potężnych reflektorów, dzięki czemu widać ją z odległości kilku kilometrów. To charakterystyczny punkt w krajobrazie miasta, swoisty odpowiednik wieży Eiffla dla Górnego Śląska.

Radiostacja Gliwice to najwyższa wolnostojąca drewniana konstrukcja w Europie. W momencie budowy była jednym z najbardziej zaawansowanych technicznie obiektów radiowych na kontynencie.

Prowokacja, która rozpoczęła wojnę

31 sierpnia 1939 roku, dzień przed niemieckim atakiem na Polskę, w radiostacji rozegrał się mroczny spektakl. Niemieccy dywersanci przebrali się za polskich partyzantów i zinscenizowali atak na stację, nadając po polsku antyniemieckie hasła. Akcja miała uwiarygodnić propagandową narrację o polskiej agresji.

Aby uwiarygodnić całą prowokację, Niemcy przywieźli z obozu koncentracyjnego Franciszka Honioka – śląskiego powstańca, którego zastrzelili i pozostawili na miejscu jako „dowód” polskiego napadu. Dziś uważa się go za symboliczną pierwszą ofiarę II wojny światowej.

To wydarzenie, znane jako prowokacja gliwicka, stało się pretekstem do rozpoczęcia wojny następnego dnia. Hitler w swoim przemówieniu powołał się właśnie na ten incydent jako dowód polskiej wrogości.

Co można zobaczyć w muzeum

Wnętrze budynku nadajnika to prawdziwa gratka dla miłośników techniki. Zachowała się tu oryginalna aparatura radiowa z lat 30., w tym nadajnik o mocy 8 kW. Można zobaczyć, jak wyglądało studio radiowe z tamtych czasów i jak działały urządzenia nadawcze.

Ekspozycja prowadzi przez historię radiostacji – od momentu powstania pierwszej stacji w Gliwicach w 1925 roku, przez budowę obecnej wieży, aż po czasy powojenne. Po 1945 roku radiostacja działała jeszcze przez pewien czas jako nadajnik Polskiego Radia Katowice, później przekształcono ją w zagłuszarkę sygnałów zagranicznych rozgłośni. W budynkach kompleksu przez jakiś czas produkowano nawet urządzenia telekomunikacyjne.

Zwiedzanie nie jest długie – muzeum można obejrzeć w godzinę, może półtorej jeśli czyta się wszystkie opisy przy eksponatach. Dla osób zainteresowanych technologią radiową i historią II wojny światowej to miejsce warte poświęcenia czasu.

Park sensoryczny i przestrzeń wokół wieży

Teren wokół radiostacji został ładnie zagospodarowany i stanowi przestrzeń rekreacyjną. W 2009 roku zrewitalizowana przestrzeń wokół wieży otrzymała nagrodę Najlepsza Przestrzeń Publiczna Województwa Śląskiego.

Tuż obok znajduje się Park Sensoryczny, gdzie można w interaktywny sposób poznać zjawisko fali dźwiękowej. To dobry punkt do spaceru z dziećmi – same będą mogły pobawić się instalacjami, a rodzice odpocząć na ławkach z widokiem na imponującą wieżę.

Latem odbywają się tu różne wydarzenia plenerowe. Przestrzeń jest otwarta, więc nawet jeśli muzeum jest zamknięte, można przyjść zobaczyć wieżę z zewnątrz i pospacerować po terenie.

Sygnał radiowy z Gliwic w latach 30. był na tyle mocny, że w nocy słyszalny był w całej Europie, części Azji, a nawet w Ameryce Północnej i Nowej Zelandii.

Dla kogo jest ta atrakcja

Radiostacja sprawdzi się dla różnych typów zwiedzających. Miłośnicy historii docenią kontekst prowokacji gliwickiej i wyposażenie z epoki. Entuzjaści techniki będą zachwyceni oryginalną aparaturą i samą konstrukcją wieży.

Rodziny z dziećmi też znajdą tu coś dla siebie, choć trzeba być świadomym, że sama ekspozycja muzeum może być dla małych dzieci mniej interesująca. Natomiast park sensoryczny i przestrzeń wokół wieży to już inna sprawa – tam młodsi goście mogą się pobawić.

Nie jest to miejsce wymagające specjalnego przygotowania ani kondycji. Zwiedzanie odbywa się w budynku na parterze, więc jest dostępne dla osób z ograniczeniami ruchowymi.

Praktyczne informacje – godziny, ceny, dojazd

Muzeum jest otwarte w ograniczonych godzinach: w piątki od 11:00 do 16:00, w soboty i niedziele od 10:00 do 17:00. Od poniedziałku do czwartku obiekt jest zamknięty dla zwiedzających. Warto to sprawdzić przed wyjazdem, żeby nie trafić pod zamknięte drzwi.

Radiostacja znajduje się przy ulicy Tarnogórskiej 129. Dojazd samochodem jest prosty – przy obiekcie jest bezpłatny parking. Komunikacją miejską można dojechać autobusami lub tramwajami do przystanku w pobliżu.

Na miejscu działa restauracja lub bistro, więc można coś zjeść po zwiedzaniu. Kontakt z muzeum: telefon +48 32 300 04 04 lub email [email protected].

Obiekt leży na Szlaku Zabytków Techniki województwa śląskiego. W 2017 roku Radiostacja Gliwice została wpisana na listę Pomników Historii – znajdują się na niej obiekty o szczególnym znaczeniu dla polskiego dziedzictwa kulturowego.

Jeśli ktoś interesuje się industrialną historią Śląska, warto połączyć wizytę w radiostacji z innymi atrakcjami technicznymi w regionie. Samo zwiedzanie zajmuje około 1-2 godzin, więc można to łatwo wpleść w szerszy plan zwiedzania Gliwic.