W samym centrum Zabrza, przy ulicy Piłsudskiego, rozciąga się ponad 6-hektarowa oaza zieleni, która od 1938 roku przyciąga miłośników roślin i spacerowiczów szukających chwili wytchnienia od miejskiego zgiełku. Miejski Ogród Botaniczny to najstarszy tego typu obiekt na Górnym Śląsku, a jednocześnie miejsce, gdzie na stosunkowo niewielkiej przestrzeni zmieściło się kilka tysięcy gatunków drzew, krzewów i roślin ze wszystkich stref klimatycznych. Nie trzeba być pasjonatem botaniki, żeby docenić ten zakątek – wystarczy lubić spacery w ładnym otoczeniu.
Historia ogrodu – od niemieckiego projektu do śląskiej perełki
Pomysł na stworzenie ogrodu botanicznego w Zabrzu pojawił się w latach 30. XX wieku, gdy miasto należało jeszcze do Niemiec. Fritz Berckling, absolwent prestiżowej Szkoły Ogrodniczej w Berlinie-Dahlem, zaprojektował obiekt jako Botaniczny Centralny Ogród Szkolny. Miał to być wzorcowy ogród dla niemieckiej części Górnego Śląska – zaplecze dydaktyczne dla szkół i uczelni, gdzie można by zobaczyć kompletny zestaw roślin dziko rosnących na terenie ówczesnych Niemiec.
Prace ruszyły w 1936 roku na terenie dawnej cegielni miejskiej. Dwa lata później, pod koniec czerwca 1938, ogród otwarto dla zwiedzających. Zajmował wtedy około 3 hektary – niespełna połowę obecnej powierzchni. Podczas wojny ogród działał, choć oczywiście nie był rozbudowywany, a połowa drzewostanu padła ofiarą działań wojennych.
Po wojnie miejsce to nie zniknęło i nie podupadło, jak wiele innych obiektów w regionie. Przeciwnie – systematycznie rozbudowywano kolekcje, powiększano teren, dodawano nowe elementy. Dziś to już ponad 6,3 hektara i tysiące egzemplarzy roślin, które sprawiają, że spacer po ogrodzie może trwać spokojnie dwie godziny.
Nie każdy wie, że zabrzański ogród botaniczny pierwotnie miał prezentować wyłącznie florę niemiecką. Dziś kolekcja obejmuje rośliny z całego świata – od tropikalnych palm po górskie rośliny alpejskie.
Dwie twarze ogrodu – francuska geometria i angielski krajobraz
Ogród podzielony jest na dwie wyraźnie różniące się części. Część botaniczna, ciągnąca się wzdłuż ulicy Piłsudskiego, to układ kwaterowy wzorowany na ogrodach francuskich. Regularne kształty, geometryczne rabaty, symetria – wszystko uporządkowane i przejrzyste. Tu właśnie znajdziemy systematycznie ułożone kolekcje roślin, każda z tabliczką informacyjną podającą nazwę i przynależność systematyczną.
Część parkowa to zupełnie inny klimat. Luźny, romantyczny układ nawiązujący do angielskich ogrodów krajobrazowych. Wijące się ścieżki, malowniczy staw otoczony wierzbami, jeszcze trzy mniejsze oczka wodne i niewielkie alpinarium w południowo-wschodniej części. Tutaj można po prostu spacerować, nie oglądając się na tabliczki i nie próbując zapamiętać łacińskich nazw.
Szklarnie – tropiki w środku Śląska
Dla wielu osób największą atrakcją są dwie szklarnie udostępnione zwiedzającym: palmiarnia i kaktusiarnia. W palmiarni panuje wilgotny, ciepły klimat, a między egzotycznymi roślinami ukryte jest oczko wodne z akwarium pełnym kolorowych rybek. Kaktusiarnia to z kolei królestwo suchości – dziesiątki gatunków kaktusów i sukulentów, niektóre naprawdę imponujących rozmiarów.
Temperatura i wilgotność w szklarniach są utrzymywane na odpowiednim poziomie przez cały rok, więc warto zajrzeć tam nawet zimą, gdy na zewnątrz panuje śląska szaruga. To dobry sposób na poprawienie sobie humoru w pochmurny dzień.
Wszystkie rośliny są opisane, więc można dowiedzieć się czegoś więcej o gatunkach, które w naszym klimacie nigdy by nie przetrwały. Jest też trzecia szklarnia – hodowlana, ale ta nie jest dostępna dla zwiedzających.
W palmiarni można zobaczyć rośliny, które w naturalnym środowisku rosną w tropikalnych lasach deszczowych Ameryki Południowej, Afryki i Azji. Temperatura w środku często przekracza 25 stopni Celsjusza.
Dla kogo jest ten ogród?
Miejski Ogród Botaniczny w Zabrzu to miejsce uniwersalne. Rodziny z dziećmi znajdą tu plac zabaw w centralnej części oraz przestrzeń do swobodnego biegania po trawnikach. Dzieci uwielbiają stawy – można obserwować kaczki i inne ptactwo wodne. Jest też niewielka siłownia dla dorosłych, więc podczas gdy pociechy się bawią, rodzice mogą zrobić kilka ćwiczeń.
Miłośnicy botaniki docenią bogatą kolekcję – około 4500 sztuk drzew i krzewów oraz bogaty zbiór roślin zielnych. Seniorzy często wybierają się tu na spokojne spacery (ogród organizuje nawet specjalne „Seniorady” – wydarzenia skierowane do starszych mieszkańców). Fotografowie znajdą tu mnóstwo ciekawych kadrów, szczególnie wiosną i latem, gdy wszystko kwitnie.
Studenci i uczniowie mogą traktować to miejsce jako żywy podręcznik biologii. Ogród od początku miał pełnić funkcje edukacyjne i nadal je realizuje.
Co warto zobaczyć – najciekawsze zakątki
Oprócz oczywistych atrakcji jak szklarnie, warto zwrócić uwagę na kilka mniej oczywistych elementów. Alpinarium w południowo-wschodniej części ogrodu prezentuje rośliny górskie – nie jest duże, ale ciekawie zaaranżowane. Główny staw z wierzbami to świetne miejsce na chwilę odpoczynku na ławce – szczególnie latem, gdy drzewa dają przyjemny cień.
W części systematycznej można prześledzić ewolucję roślin i zobaczyć, jak botanicy klasyfikują poszczególne gatunki. Dla laika może to być mniej fascynujące niż dla pasjonata, ale układ kwaterowy sam w sobie jest ładny wizualnie.
Jeśli ktoś interesuje się roślinami egzotycznymi, warto zajrzeć do sklepiku przy kasie. Od maja do października prowadzona jest tam sprzedaż roślin tropikalnych i innych ciekawych gatunków. Można kupić coś na balkon czy do mieszkania.
Praktyczne informacje – bilety, godziny, dojazd
Ogród jest czynny sezonowo – od maja do października. W maju, czerwcu, wrześniu i październiku otwarte jest od 10:00 do 18:00, natomiast w lipcu i sierpniu godziny są nieco rozszerzone: od 9:00 do 18:00. Warto to sprawdzić przed wizytą, bo czasem zdarzają się zmiany związane z meczami na sąsiednim stadionie Górnika Zabrze (Arena Zabrze znajduje się tuż obok).
Ceny biletów są symboliczne: bilet normalny kosztuje 6 zł, ulgowy 4 zł, a dzieci do lat trzech wchodzą za darmo. To naprawdę niewiele jak na kilka godzin przyjemnego spędzenia czasu.
Ogród mieści się przy ulicy Piłsudskiego 60, w centrum Zabrza, niedaleko obiektów sportowych Górnika. Dojazd komunikacją miejską jest prosty – kilka linii autobusowych zatrzymuje się w pobliżu. Samochodem też nie ma problemu, choć warto pamiętać, że w dni meczowe parking może być zajęty przez kibiców.
Na zwiedzanie warto przeznaczyć minimum półtorej godziny, choć jeśli ktoś chce spokojnie posiedzieć, pofotografować i dokładnie obejrzeć wszystkie szklarnie, może tu spędzić spokojnie trzy godziny. Nie ma pośpiechu – to miejsce sprzyja powolnemu tempo.
Biuro dyrekcji ogrodu tymczasowo znajduje się w budynku stadionu Górnika Zabrze przy ulicy Roosevelta 81. W sprawach organizacyjnych można kontaktować się pod numerem telefonu (32) 271-30-33 lub mailowo: [email protected]
Miejski Ogród Botaniczny w Zabrzu to dowód na to, że nie trzeba jechać daleko, żeby znaleźć ciekawe miejsce na rodzinny wypad czy popołudniowy spacer. Kilka złotych za bilet, kilka hektarów zieleni i kilka tysięcy gatunków roślin – całkiem niezły zestaw. A bliskość centrum miasta sprawia, że można połączyć wizytę w ogrodzie z innymi atrakcjami Zabrza.
